Dopiero teraz, w natłoku zajęć, ilości lektur do przeczytania, ilości prac do napisania, ilości egzaminów w sesji, ilości godzin spędzonych na uczelni, zdałam sobie sprawę, że wakacje były cudowne.
Nic nie musiałam robić. Wstanie z łóżka i ubranie się, już było sukcesem XD
Ale były cudowne przede wszystkim ze względu na wyjazdy i wspaniałych ludzi, z którymi mogłam znowu BYĆ! (i nie martwić się wyścigami do bibliotek po pojedyncze egzemplarze książek, wędrówki ludów do ksero, zamartwianie się, czy sobie poradzę na kolejnym roku). Po prostu. Dawało mi to tyle energii i radości, która zaginęła gdzieś w ciemnych korytarzach, remontowanych salach i totalnym chaosie w Collegium Maius.
Niestety.
Nawet teraz siedzę i czytam "Podstawowe pojęcia paradygmatyki fleksyjnej" i nie wiem nic z tego co czytam. A przecież za pół roku egzamin~
Przytłacza mnie to.
Pogoda też kiepsko wpływa na mój nastrój. Jesień w ogóle źle na mnie wpływa~ jesienna depresja, deszcze, mrozy, ciemność za oknem podczas wstawania i ciemność za oknem w czasie powrotu do domu z uczelni XD
Gdyby dało się to przespać
Ale staram się znaleźć pozytywy:
Już wiem jaką sukienkę kupię nawet na tę okoliczność. Muszę tylko uzbierać 170 złotych XD
(mam nadzieję, że ta lista pozytywów będzie się rozrastać X33)












--
I wish
--
change one thing change everything~
--
I wish
--
★Gallery★
--
change one thing change everything~
--
If things were perfect...
skandal xD'
--
"I'll come back when it's all over."
chyba mnie z kimś pomyliłaś, ooo
--
change one thing change everything~
--
"I'll come back when it's all over."
Previous Page12345...Next Page